O ja zapominalska sierotka zapomniałam się zmierzyć na początku mojego kwietniowego wyzwania treningowego. Za to zmierzyłam się dziś :P
Dziś śniadanie mistrzów: owsianka
Zawsze lubiłam owsiank od dziecka kiedy w przedszkolu wszystkie dzieci bez wyjątku rzygały dalej niż widziały na jej widok ja omiatałm cały talerz.
Do tej pory jadłam wyłącznie owsiankę na słono czyli płatki mleko i odrobina soli. Dopiero niedawno zaczęłam eksperymentować i pozwoliłam sobie na odrobinę słodkości.
Dziś natomiast owsianka z rodzynkami żurawina jabłkiem i bananem
Na szklankę mleka wsypuję około 4 łyżki płatków owsianych + 3 łyżki płatków żytnich (nie rozgotowują się tak jaki owsiane ja oszalałam na ich punkcie są super i owsianka ma inny smak, moim zdaniem jest lepsza), wsypujemy trochę żurawiny i rodzynek wg uznania ile kto lubi.
To nam się gotuje, a między czasie kroimy sobie pół jabłka ( można zetrzeć na tarce) jak kto lubi może być w plasterki, kosteczkę pałeczki itp. Pod koniec gotowania wsypujemy jabłko, a jak juz zdejmiemy z ogni dodajemy banana też pokrojonego. Tyle ...
Smacznego !!!
P.S. Te ciemniejsze to płatki żytnie, jak widać nie straciły kształtu nie rozgotowały sie :)
Mój 2-latek też wtrocił całą miskę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz